
Spojrzenie z ukosa
Pamiętam jak wzrokiem przeszyty byłem na wylot
z wyniosłą pogardą, dla mej cherlawej postury,
bo była wówczas tak młoda, śliczna, wyniosła,
i w pełni świadoma, że stała się cudem natury.
Trudno pojąć, czemu to ja, zasłużyłem na jej uwagę,
Inni z podziwem zerkali ukradkiem, z fascynacją,
to na mnie spojrzała z ukosa, tak jakby z góry,
by wzbudzić pożądanie, razem z adoracją.
Wojciech Garczarek
Pamiętam jak wzrokiem przeszyty byłem na wylot
z wyniosłą pogardą, dla mej cherlawej postury,
bo była wówczas tak młoda, śliczna, wyniosła,
i w pełni świadoma, że stała się cudem natury.
Trudno pojąć, czemu to ja, zasłużyłem na jej uwagę,
Inni z podziwem zerkali ukradkiem, z fascynacją,
to na mnie spojrzała z ukosa, tak jakby z góry,
by wzbudzić pożądanie, razem z adoracją.
Wojciech Garczarek
Wojciech Garczarek
Rymarz – Satyryk – Publicysta
Swoje miniatury poetyckie, pisane w konwencji satyry społeczno-obyczajowej i politycznej, zamieszczam w wielu grupach społecznościowych na Facebooku.
Dzielę się z czytelnikami tym, co dostrzeże moje oko, usłyszy ucho i ogarnie rozum. Staram się to przekazać w ,,rymarskiej uprzęży” w sposób krotochwilny, aby nadto nie wyrywać poza kanon dobrego smaku.
Tymczasem, prezentuję Wam wierszyki – satyryki z podtekstem erotycznym dla poprawy samopoczucia, w którym humor jest główną składową.
