Kazimierz Puławski

Kazimierz Puławski urodził się w Łysych i wychowywał w tradycyjnej rodzinie kurpiowskiej.
Na Kurpiowszczyźnie spędził całe swoje samotne życie. Miał to szczęście, że urodził się i żył w czasach, gdzie na ludzi patrzyło się przede wszystkim sercem, gdzie celem była miłość i dobroć, która oznaczała troskę i zainteresowanie drugim człowiekiem, bo wiedział, że dobro wraca.

Kochał zwierzęta i przyrodę. Przygarniał do swego domu wszystkie zabłąkane i porzucone na ulicy psy i koty. Był zawsze otwarty na potrzeby i problemy innych, tak jak drzwi jego domu. Malował też obrazki na drewnie.

W swoich wierszach pisanych „do szuflady” opiewał piękno przyrody i uroki życia dawnej kurpiowskiej wsi. Dużo uwagi poświęcał refleksji na temat przemijania, niespełnionych marzeń i snów, nieuchronnego upływu czasu. Nieunikniony kres naszego istnienia budził w nim pytania o sens życia, naturę duszy oraz o los człowieka po śmierci.

Rozważał w swoich wierszach, co znaczy ludzkie życie, jak rozumieć nasze istnienie i jaki jest sens śmierci. Uważał, iż śmierć jest wieczną podróżą w nieznane. Śmierć była zawsze w nim i z nim. Jak pisał, „na przystanku boskiej chwili, obmyty ziemskim płaczem, odchodzę do wieczności”.

Dla niego czas wiecznej ciszy i podróży w nieznaną przyszłość nadszedł nagle 13 stycznia 2021. Po śmierci brat „odkrywa” w domowych pieleszach jego wiersze i wysyła je na konkurs poetycki do wydawnictwa POETICUS, gdzie zostaje jego laureatem. Następnie wydawnictwo publikuje jego wiersze w antologii Cosmica i antologii Kropla Mocy. Jego poezja cieszy się też uznaniem w mediach społecznościowych i internetowych portalach poetyckich.

W jednym z wierszy napisał:
„W chmurach marzeń zamknę swe usta,
by w śmiertelnej ciszy zamilkły na zawsze.
Prochami wspomnień otoczę słońce,
niech tam ulecą ku gwiezdnym wojażom,
i bym się spalił i wrócił wspomnień prochem”.

Dziś, choć usta zamarły na zawsze, to wiersze, które po sobie zostawił, są jego wspomnieniem – prochem.

Publikacje wydane z Poeticus:

2025

Cosmica