Na twórczość Agnieszki trafiłem zupełnym przypadkiem, na mediach społecznościowych. Gdzieś „mignął” mi post profilu AgniVeda zawierający poezję w duchu, z którym zawsze się utożsamiałem. Tak też zaczęła się wielka przygoda, jako że Agnieszka podjęła również szereg innych inicjatyw.

W konsekwencji znalazłem w sieci tomik poezji pt. Ku Spełnieniu, współtworzonym z Aleksandrą Gonerską. Zawsze brakowało mi takiego ujęcia seksualności w sztuce i to ujęcia kobiecego. Wyjście z odgórnie narzuconych wzorców i kompletnie nienaturalnych konwenansów czy prawdziwie postrzegana zmysłowość są atutami tej pozycji, która moim zdaniem powinna znaleźć się na półce każdej kobiety chcącej się wyrwać z okowów kolektywistycznie postrzeganej żeńskości. Lektura Ku Spełnieniu to feeria doznań pozytywnie skłaniających do bardzo głębokich przemyśleń i szczerego zadawania sobie fundamentalnych pytań na poziomie egzystencjalnym. Życzę każdej kobiecie pięknej zmiany po zapoznaniu się z tym wspaniałym tomikiem poezji.

W roku 2020 przyszedł czas na cudowny projekt, jakim jest wydawnictwo Poeticus. Tutaj Agnieszka dała się poznać jako wspaniała organizatorka i niepowtarzalne źródło inspiracji. Bardzo cenne są również jej autorskie porady, które niejako wyewoluowały w ideę warsztatów poetyckich, zainicjowanych przez nią w mediach społecznościowych wydawnictwa.

Pierwsza antologia poezji niezależnej pt. Odrodzenie Bogini przyniosła wiersze Agnieszki odnoszące się do duchowych aspektów kobiecości. Ujęte są one bardzo mistycznie i dotykają zarówno naturalizmu rodzimego, jak i jego pogranicza z pokrewnymi duchowo kręgami kulturowymi. Można stwierdzić, iż ta poprzednio wielorako spełniona kobieta, budzi w sobie boginię od zawsze w niej drzemiącą i na zawsze naznaczającą jej drogę. Pierwiastek boski jest znakomicie podkreślony przez Agnieszkę na zasadzie indywidualnej empatii, której pewne elementy stają się uniwersalne w odniesieniu do wszystkich możliwych zmysłów.

Kolejna antologia – Kryształowe słowa (Poeticus, 2021). Tematem przewodnim, do którego idealnie wpasowała się twórczość Agnieszki, jest przesłanie pozytywne. Wciąż naciskam tutaj na pewną naturalistyczną konsekwencję: wszelako spełniona bogini jakby mantrycznie zanosi swoje szczęście wszystkim odbiorcom sztuki. Jeśli niektóre pasaże naszej autorki mogłyby się kojarzyć z ideą dharmy, to jednak wciąż pozostajemy w naturalizmie. To nie są żadne tabuistyczne prawa czy fundamentalne kodeksy, ale wskazanie natury rzeczy, która jest obiektywnie i neutralnie uniwersalna bez jakiegokolwiek zadęcia prawdy objawionej.

Agnieszka subtelnie i bezpretensjonalnie dotyka obserwowalnego empiryzmu, za którym idzie znajomość wymiarów życia oraz istnienia. To jest właśnie sedno, które można podważyć jedynie ekstremalnym subiektywizmem, żeby nie powiedzieć po prostu – złą wolą. W tym właśnie tkwi jej siła jako niezależnej poetki, z indywidualnie ukształtowaną osobowością i stylem. Konsekwentny czytelnik umiera z ciekawości w oczekiwaniu na kolejną odsłonę tego zbiorczego cyklu. Jestem o tym przekonany.

Osobiście miałem zaszczyt już przedpremierowo zapoznać się z tomikiem Agnieszki zatytułowanym Słońca Wiano. Nasza autorka tym razem staje się wiedzącą, wieszczką, przywódczynią pierwotnej wspólnoty, obdarzoną atrybutami, których nie miały nawet knezinie. Jest to również nowa podróż poprzez dzieje, mentalność, mitologię, demonologię i organizację społeczną naszych przodków. Lektura najnowszego dzieła Agnieszki budzi przeróżne stany ducha u czytelników. Jest to niezmiernie ciekawe studium całej wymiarowości i aspektowości poruszanego tematu. Mam wrażenie, że Słońca Wiano wzbudzi duży ferment w niezależnych kołach poetyckich. Jest to opowieść o nas samych…

Adrian Markowski

Podziel się:

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

You may use these <abbr title="HyperText Markup Language">HTML</abbr> tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*